Plastiki i ich zastosowanie w pszczelarstwie
Kiedy chodziłem do drugiej klasy szkoły podstawowej, mówiono nam, że wkrótce na Ziemi będzie nas cztery miliardy. Po pięćdziesięciu latach jest nas już dwukrotnie więcej i rozważamy wszystko możliwe, od plastiku po chemikalia i zanieczyszczenia, aż po wiele innych tematów związanych z rosnącą populacją i rosnącymi wymaganiami ludzi. Plastik jest stosowany na całym świecie od wielu lat, więc nic dziwnego, że pojawił się również w ofercie dla naszych pszczelarzy. Pszczelarstwem zajmuję się od ponad 34 lat, a plastikowy program w ulach stosuję już od sześciu lat. Chciałbym podzielić się swoimi doświadczeniami i spojrzeniem na plastiki oraz ich użycie w pszczelarstwie.
Pierwsi czescy producenci
Jedna z pierwszych ofert pochodziła od pana Žáka, który przedstawił ramkę 2/3 dla systemu Langstroth. Była ona wykonana z plastiku odpornego na temperatury do 60 °C. Kolejnym naszym producentem jest pan Pokorný z Dačic, który oferuje ramki 39 x 24, 39 x 12, 39 x 36, Langstroth 2/3, 3/4 oraz ramki o tych wymiarach do wolnej zabudowy.
Co można wykorzystać z plastiku w pszczelarstwie? Program plastikowy jest naprawdę szeroki: od ramek z węzą lub bez niej, przez same ule, nadstawki, karmniki, daszki, kratki, zestawy do hodowli matek, aż po klatki do leczenia warrozy i inne akcesoria.
Obecnie na naszej farmie mamy około setki rodzin pszczelich na czterech stanowiskach. Plastikowe ramki wprowadzamy już szósty rok i obecnie stanowią 40% wszystkich ramek w ulach. Po pierwszym zakupie ramek z Dačic, natychmiast pokrywałem je woskiem dziewiczym zgodnie z instrukcją i wkładałem do ula na początku maja przy zakładaniu nadstawek, zarówno w rodni, jak i w nadstawki, po sześć ramek na jedną rodzinę.
Po tygodniu pospieszyłem sprawdzić postęp. Dopiero zaczynało się nektarowanie, więc stan trzech plastikowych ramek w nadstawce był następujący: pszczoły zaczęły wyciągać komórki tylko na jednej ramce bliżej środka nadstawki, pozostałe dwie były nietknięte. W rodni byłem mile zaskoczony i jednocześnie zdezorientowany. Do rodni włożyłem trzy plastikowe ramki i dwie ramki z węzą. Ramki z węzą były zbudowane, ale bez jajeczek i czerwiu. Plastikowe ramki były częściowo wytworzone, ale pełne jajeczek i larw. Matka znajdowała się na zakładanej plastikowej ramce i składała jajka w ostatnich komórkach przy krawędzi. Nie rozumiałem, dlaczego matka preferuje plastikową ramkę, która nie była jeszcze w pełni zbudowana. Zrozumiałem tę tajemnicę dopiero trzy lata później na wykładzie o pszczelim wosku i jego zamkniętym cyklu. Było to w czasie, gdy do producentów trafiły fałszowane woski z zagranicy i w Niemczech odkryto ponad trzydzieści pozostałości w węzach. Wtedy dopiero zrozumiałem, dlaczego matka preferuje plastikowe ramki nad węzę z mieszanego wosku. Plastikowe ramki są jednak pokrywane cienką warstwą wosku dziewiczego.
Plastikowe ramki są nieocenione przy miodobraniu. Pszczelarstwem zajmujemy się głównie na dziewiczym dziele, a wyciąganie miodu na pełnych obrotach wirówki nie stanowi problemu, nawet przy melicytozie. Pielęgnacja ramek można rozwiązywać zeskrobywaniem dzieła szpatułką lub gotowaniem. Podczas gotowania ramki powinny być układane warstwami z przekładkami, które zapobiegają ich wyginaniu się i pozostawione do schłodzenia. Znam pszczelarza, który stosuje inny sposób: pozwala ramki oczyścić przez barciaka i następnie ponownie je pokrywa woskiem. Do natrysku wystarczy wosk z pokrywek, co eliminuje potrzebę dezynfekcji i rozwiązania problemu pozostałości w wosku.
Plastikowy karmnik
Plastikowy karmnik półkowy do ramki 39 * 24 stosuję już piąty rok. Po wypróbowaniu kilku metod karmienia rodzin pszczelich roztworem cukru (słoiki, karmniki stropowe, plastikowe wiadra) jestem z tego karmnika bardzo zadowolony. Jest wykonany z plastiku spożywczego, ma pojemność 5 litrów, wyposażony jest w drewniany pływak i można go dezynfekować przez gotowanie. Zaletą karmników półkowych jest to, że umieszcza się je bezpośrednio w rodni, co eliminuje potrzebę dodatkowych nadstawek do przykrycia butelek lub wiader. Jest to również łatwiejsza aplikacja karmienia.
W zeszłym roku wypróbowałem karmniki również podczas tworzenia odkładow. Do pustego nadstawka wkładam karmnik półkowy (ma szerokość dwóch ramek) i pozostałą przestrzeń wypełniam ramkami z węzą i wyciągniętymi plastrami. Podstawiam podkład dolny, przygotowuję folię do pokrycia i daszek. Tak przygotowane ule zabieram na stanowisko, gdzie w tradycyjny sposób wkładam plaster z zapasami, jeden lub dwa plastry z zakrytym czerwiem i zeskrobuję odpowiednią liczbę pszczół do odkłada. Dodatkowo dodaję plaster z pyłkiem, komórkę z wodą i wspomniane karmnik półkowe. Przestrzeń za karmnikiem wypełniam kombinacją wyciągniętych plastrów i ramek z węzą. Tak stworzony odkład umieszczam na kilka godzin w piwnicy, gdzie ulatuje feromon pierwotnej matki i nowa rodzina zostaje osierocona. Następnie wystarczy dodać nową matkę w klatce lub dojrzały matecznik i umieścić rodzinę na stanowisku. Zaletą tak stworzonego odkłada jest to, że karmnik działa jako przegroda i można karmić w dowolnym momencie. Dodatkowe korzyści to łatwa kontrola i szybkie rozszerzenie przestrzeni, gdy rodzina rośnie. Podczas kontroli wystarczy podnieść pokrywę, a kiedy trzeba rozszerzyć przestrzeń dla rodziny, wystarczy usunąć ramkę za karmnikiem, przesunąć karmnik i włożyć ramkę na kran rodni. Tak postępujemy, aż do wyczerpania ramek zapasowych i wzmocnienia rodziny. Ten sposób jest bardzo prosty i racjonalny. Nie potrzebujemy już dodatkowych narzędzi, takich jak inkubatory, przegrody czy karmniki.
Zestaw do hodowli matek
Chciałbym przedstawić również kompletny zestaw do hodowli matek. Składa się z plastikowej ramki, która ma otwory w komórkach do umieszczenia miseczek z dnem i mateczników, ramki do wolnej zabudowy, trzech listew hodowlanych, izolatorów matek oraz izolatora ramki. Miseczka to dno matecznika, a tej nazwy używa również sam producent.
Kiedy mój przyjaciel Pokorný po raz pierwszy pokazał mi zestaw hodowlany z ramką 39 x 24, miałem mieszane uczucia co do jego funkcjonalności. Pudełko z opisanymi wyżej elementami wydawało mi się bardziej jak zabawka dziecięca niż coś, co miałoby służyć do hodowli matek. Niemniej jednak, chciałem ją wypróbować. Ramkę pokryłem woskiem, otwory na tylnej stronie ramki wyposażyłem w denka i udałem się do ula z inseminowaną matką. Matkę umieściłem pod izolator, który jest nakładany na ramkę. Zaletą tego zestawu jest możliwość poruszania się matki po całej powierzchni ramki. Następnie włożyłem ramkę z matką do rodziny. Ponieważ ramka nie była jeszcze w pełni zbudowana, musiałem liczyć się z opóźnieniem. Po siedmiu dniach, z obawą, wyciągnąłem ramkę z ula i na pierwszy rzut oka zauważyłem, że była zbudowana do połowy. Przy pierwszym użyciu ramki pszczoły budują ją stopniowo od góry, a matka stopniowo składa jaja. Czerwiem były dwudniowe larwy przy górnej krawędzi ramki oraz jednodniowe jajeczka w środku. Po wielokrotnym użyciu w pełni zbudowanej ramki, matka składa jajka standardowo od środka. Za pomocą rygla rama zostaje wyjęta i najwyższe larwy wraz z denkami umieszcza się w otworach mateczników. Następnie mateczniki umieszcza się w listwie hodowlanej, która jest wkładana w frame. Całą ramkę umieściłem w rodzinie osieroconej. Następnego dnia ramkę z przyjętymi matecznikami umieściłem w rodzinie hodowlanej nad kratką z dwoma ramkami z otwarty czerwiem i karmicieliami. Dziesiątego dnia mateczniki są zaklaskiwane.
Jakie są zalety tego podejścia? Możliwość hodowli matek bez przelarwowienia, jednodniowe larwy są przenoszone na denka. Nie ma bezpośredniego kontaktu z larwą. Matka składa jaja na jednej ramce i zyskujemy najlepszy materiał hodowlany. Przyswajalność jednodniowych larw wynosi około 80% dzięki przenoszeniu systemem dny. W pełni powodziowej nie musimy żmudnie rozkładać całego ula i szukać materiału hodowlanego.
Podsumowanie
Kolejną nowością, którą wypróbowałem, jest izolator do leczenia warrozy. To klasyczna plastikowa ramka o wymiarach 39 x 24 lub 2/3 Langstroth z matyczną kratką i małymi drzwiczkami do wprowadzania matki. Matka może składać jajka na ramce, a po zaskriczeniu czerwiu, gdy roztocza skupią się na tej ramce, czerwień usunięto, a rodzina beze czerwiu została leczona.
Nogi regulowane to również dobra pomoc do łatwej produkcji stojaka pod ule. Za pomocą rur stalowych „rurach Elfów” 40 x 40, które przykręcamy do otworów w nogach, łatwo tworzymy stabilną ramę. Dolna część jest wyposażona w gwint, który pozwala na osadzenie całej ramy nawet na pochyłym lub nierównym terenie.
Podsumowując, plastiki ułatwiają nam pracę na pasiece i tylko czas pokaże, czy podążamy właściwą drogą.
Z czasopisma Pszczelarstwo Vladimír Doležal






































































































































































































