Pszczoły są nieodłączną częścią mojego życia od wielu lat, a w ostatnich kilku sezonach stały się również kluczowym filarem naszego rodzinnego budżetu. Prowadzę pasiekę półprofesjonalną: choć dochody z niej nie wystarczają, aby była to jedyna forma utrzymania, staram się podchodzić do kwestii kosztów i organizacji pracy jak profesjonalista. Głównym celem jest zwiększanie efektywności wszystkich działań, a ul Dadant jest doskonałym narzędziem do osiągnięcia tego celu.
Mniej pracy
Pszczelarstwo łączę z innymi zajęciami w gospodarstwie oraz
pracą zawodową, co jest powszechne wśród wielu pszczelarzy. Wielu z nas staje
przed dylematem, jak zarobić na życie. Obecne ceny miodu oraz możliwości zarobku
poza pszczelarstwem zniechęcają do powiększania pasieki do kilkuset uli. Mając
do dyspozycji trzy popołudnia w tygodniu na pszczelarstwo, system Dadant pozwala
zminimalizować nakład potrzebnej pracy. Duże ramki i obszerne plastry sprawiają,
że liczbę przeglądów można ograniczyć do 4–5 w sezonie. Wymaga to lepszego
rozumienia nastroju i kondycji pszczół na podstawie ich aktywności oraz
zachowania, jednak przy odrobinie doświadczenia jest to możliwe.
W ubiegłym sezonie pod gniazdo podstawiłem 9-ramkową nadstawkę, a w tym roku na
zimę umieściłem gniazda na dwóch takich nadstawkach. Rozwiązanie to ma kilka
zalet. Po pierwsze, jest to najtańszy i bezpieczny sposób przechowywania plastrów
miodowych po lipcowym miodobraniu. Pszczoły oczyszczają plastry i chronią je
przed szkodnikami. Po drugie, podwójna poduszka powietrzna pod gniazdem zapewnia
izolację i dodatkową przestrzeń. Silne rodziny mają wystarczająco dużo miejsca i
nie są narażone na nagłe zmiany temperatury. Ponadto gniazda są wiosną uniesione,
co sprzyja efektywnemu wychowowi nowego pokolenia pszczół.
Mniej elementów
Kolejną zaletą ula Dadant jest mniejsza liczba elementów. W
obliczu rosnących cen wszystkich materiałów wykorzystywanych w pszczelarstwie
czynnik ten ma znaczenie ekonomiczne. Pełne, 10- lub 11-ramkowe gniazdo ula
Dadant z ramkami o wymiarze 5,1 mm odpowiada co najmniej 12-ramkowemu gniazdu w
systemie wielkopolskim albo 10-ramkowemu gniazdu z 10-ramkową nadstawką. Również
półkorpusy ½ Dadanta są pojemniejsze niż ½ wielkopolskie. Dobrze wypełniona
nadstawka wielkopolska mieści 10 kg miodu, podczas gdy ½ Dadanta może pomieścić
nawet 13 kg.
W tym roku, obfitującym w zbiory miodu, zaprzyjaźniony pszczelarz używał 5–6
korpusów na ul – zarówno w systemie wielkopolskim, jak i warszawskim. W mojej
pasiece, przy podobnych pożytkach i zbliżonych wydajnościach, wystarczyły 4–5
korpusów ½ Dadanta na ul. Ilość elementów potrzebnych do obsługi rodzin
pszczelich była więc znacznie mniejsza.
Kompatybilność
Ważnym aspektem jest również kompatybilność ramek z wyposażeniem pracowni pasiecznej. Odbiór miodu jest zwieńczeniem większości prac pszczelarskich. Jeśli wszystko przebiegnie prawidłowo, a pogoda dopisze, czekają nas obfite zbiory. Odsklepianie i opróżnianie plastrów bywa jednak męczące. Pod tym względem system Dadant również jest bardzo wydajny. Większe miodarki mieszczą wiele ramek – w mojej własnej miodarce kasety mają szerokość 320 mm, dzięki czemu w każdej z nich bez problemu mieszczą się dwie ramki ½ Dadanta. Miodarka z 12 kasetami mieści więc 24 ramki ½ lub 12 pełnych ramek, co pozwala uzyskać nawet 40 kg miodu podczas jednego wirowania.
Szczęście pomogło
Początkowo nie planowałem korzystać z systemu Dadant. W mojej
okolicy popularne były ule warszawskie i wielkopolskie. Mój dziadek miał kilka
uli Dadanta, które po jego śmierci pozostały nieużywane. Gdy zacząłem interesować
się pszczołami i pozyskałem pierwsze rodziny pszczele, odkryłem je w stodole.
Szybko dostrzegłem zalety tego systemu, w tym również jego wariantu z dwu- lub
trzykondygnacyjnymi gniazdami ½ Dadanta. Model ten wymaga wprawdzie dodatkowego
półkorpusu na ul, co częściowo niweluje pierwszą z wymienionych zalet, lecz
zapewnia inne praktyczne korzyści, takie jak szybkie przeglądy pod kątem komórek
rojowych oraz możliwość dzielenia rodzin pszczelich.
System Dadant nie bez powodu zdobył uznanie na całym świecie. Duże plastry i
miodnie mają wiele zalet, zwłaszcza w przypadku rodzin z płodnymi matkami.
Właściciele pasiek towarowych oraz pszczelarze hobbystyczni docenią większą
przestrzeń do funkcjonowania, rozwoju i magazynowania miodu.



























































































































































